Muzyka i myśli

Rozsiadam się wygodnie między dźwiękami piosenki; pozwalam jej słowom bawić się moimi myślami; nadawać im objętości, lekkości lub ciasno ściągnąć. Continue Reading

Kobieta kwiat

Wyrasta na imprezie ozdobiona uśmiechem, włosy lśnią jedwabiem, a usta kuszą zapachem malin. Przyodziana w czerń, podobno podążając za klasyką, lecz chyba bardziej dla nieuwagi; chce być niewidzialna choć przez chwilę. Continue Reading

Papierówka i maszyna do pisania

Uwięziona w maszynie do pisania przeżywam swoje życie podwójnie.

Każde słowo odznacza się na moim ciele, zadrukowuje moje wnętrze… Próbuję się uchylać od kolejnych liter, skaczę z nastroju w nastrój, staram się ją roztroić, ale jest bezlitosna… beznamiętnie spisuje każdy znak zaczerpnięty z otoczenia i wyrzyna je na mojej skórze. Continue Reading

Skrzydła

W zeszły piątek przy porządkach, w starej zakurzonej walizce znalazłam swoje skrzydła. Leżały sobie w objęciach pomiętych kartek, lekko zszarzałe od papierówkowych historii.  Continue Reading

Kartka

Twoje oczy skute zimną obojętnością zamrażają mi duszę… i duszę się…

Ona się kurczy. Życie się kończy. Przestaję oddychać. Continue Reading

Rozdarta koszula

Porzucona na krześle przy oknie, wpatrywałam się w wiatr, który strofował rozpierzchnięte liście. Marzyłam o tym, że po uchyleniu okna wleci do pokoju i porwie to, co ze mnie zostało. Siedziałam nieruchomo, z wywiniętym duchem na lewą stronę, hipnotyzując się powietrzem…

Continue Reading

Zdrada

‚Czy nie możemy żyć we troje?’ – spytałam niepewnie, patrząc proszącymi oczami to na Erosa, to na Agape, których twarze wykrzywiał grymas niezadowolenia. Siedzieli przede mną; ona na fotelu, elegancko, dostojnie, on miotał się na krześle próbując znaleźć wygodną pozycję. Ja na niebieskiej pufie, poziom niżej od nich, dzierżyłam komputer w swojej obronie i elektroniczną, białą kartkę – symbol poddania się. Continue Reading

Bojowe nas-troje

Nas- troje; siedzimy wspólnie knując strategię, mierzymy siłę na zamiary wstrzymując burzę w szklance wody. Jeszcze pogrzmiewa gdzieniegdzie, jeszcze się błyska od rzeczywistych błahostek, po czym cichnie i pozwala nam działać dalej. Continue Reading